Polska demonologia – czy wampiry istnieją naprawdę?

 

Ludzi od wieków fascynowało to co dziwne, groźne i przede wszystkim nieludzkie, dlatego opowieści o wampirach cieszą się tak dużą popularnością. Starsi pamiętają jeszcze klasycznego Nosferatu czy też Drakulę, pijących krew niewinnych dziewic, młodsi natomiast na pewno przekonani są, że wampiry mają dusze, potrafią kochać, a na słońcu wcale nie płoną, a… błyszczą.

Choć nie do końca wiemy jak naprawdę wyglądały, gdzie żyły i czy posiadały choć odrobinę ludzkich uczuć, to jesteśmy pewni, że pojawiały się w literaturze lub mitologii w niemal każdej ze znanych nam obecnie kultur. Dlatego dzisiaj przedstawię wam jak opisuje je polska ludowa demonologia.

PL_Polish demonology - do vampires really exist_intext1

Według starych słowiańskich wierzeń, wampir to półśmiertelny byt o ludzkiej postaci, który powstawał z niespalonych zwłok. Paradoksalnie, wiara w wampiry znacznie zwiększyła się tuż po przyjęciu przez Słowian chrześcijaństwa, ponieważ zakazano właśnie obrządku ciałopalenia, chociaż potworem można było się stać na wiele innych sposobów.

Wampirami zostawali samobójcy, ludzie, których szczątki sprofanowano, a nawet ci, nad których ciałem przeskoczyło zwierzę. Słowianie bali się też rudych, leworęcznych, zgarbionych, tych z jedną brwią lub dodatkowym kompletem zębów. Innymi słowy, każda anomalia anatomiczna mogła świadczyć, że nawet osoba stąpająca w pełnym słońcu mogła być wampirem.

Ciekawostką jest, że prototyp słowiańskiego wampira zamiast filmowych kłów miał pod językiem “żądło”. Często też nie tylko pił krew, ale kusił i uwodził kobiety. Mógł też mścić się na dawnych krewnych. Przekonanie o istnieniu wampirów było wśród Słowian tak silne, że asekuracyjnie stosowano tzw. pochówek antywampiryczny. Najczęściej mówi się o skrępowaniu nieboszczyka, pozbawieniu go głowy lub przebiciu piersi osinowym kołkiem. Do trumien pretendentów wkładano cegły, żelazo, srebro, różne zioła, a także czosnek i cebulę.

PL_Polish demonology - do vampires really exist_intext2

Są ludzie mający w sobie dwóch duchów: dobrego i złego. […] Po śmierci człowiek o dwóch duchach wstaje z grobu, nawiedza ludzi, straszy ich, napastuje. Najskuteczniejszym przeciw niemu lekarstwem – wykopać umrzyka, wraz z trumną wywrócić go w grobie “do góry nogami”, aby “wszedł w ziemię”, a nie chodził po niej. Czasem też ucinają mu i głowę, a wtedy to może – choć nie wiem tego z pewnością – umrzyk staje się upiorem.” (anonim)

Ciekawe, że wampir na ziemiach polskich zazwyczaj miał rodzaj męski i znany był również jako: martwiec, wąpierz, wypiór, wiesczy, wupi, wuki, upiór, upir, upirz, strzyg, strzyżeń lub strzygoń, podczas gdy wśród określeń na wampira-kobietę przyjęły się jedynie strzyga czy striga, choć według niektórych wierzeń to już zupełnie inne stworzenia.

Początek wymienionym określeniom dało starosłowiańskie *ą-pěr-ь, które przekształciło się w staropolskie *(v)ą-pěr-ь, skąd słowo wąpierz i jego pochodne. Pod wpływem zachodnim (niemieckim) powstał vampir, a pod wpływem wschodnim (rosyjskim, ukraińskim) u-pir-ь, który zapoczątkował używanie słów: upiór, upir i upirz. Natomiast nazwy strzyga, strzyg i strzygoń zostały bezpośrednio zapożyczone od rzymskiego strix (l.mn. strigos), co inaczej znaczy sowa.

PL_Polish demonology - do vampires really exist_intext3

                Niestety, w wampirycznej etymologii nieco rozczarowuje fakt, że cząstka pěr-ь (-perz) nie ma nic wspólnego z tą w słowie nietoperz oraz, że w polskiej wsi Wąpiersk wcale nie mieszkają wampiry. Jednakże zagadnienie to jest bardzo ciekawe, dlatego w drugiej części artykułu będzie mowa o wampirach z innych zakątków świata.

 

banner_pl

[English]

You might also like:

1 thought on “Polska demonologia – czy wampiry istnieją naprawdę?”

Comments are closed.