Moje ulubione błędy w pisowni angielskiego

Zainspirowana naszym artykułem o najczęściej spotykanych błędach w pisowni roku 2009 zaczęłam się zastanawiać i tworzyć swoją własną osobistą listę najczęściej powtarzanych błędów ortograficznych w angielskim. Niektóre z nich są dość „popularne” i jestem przekonana, że nie jestem jedyną osobą, która ma ten problem, ale niektóre z nich to niczym nieuzasadnione indywidualne dziwactwa. Z niektórymi borykam się do dziś, niektórych pozbyłam się na dobre i już zawsze piszę poprawnie. Oto one:

Wednesday – aż mi wstyd, ale naprawdę przez długi czas wierzyłam, że słówko to pisze się Wendesday i dopiero stosunkowo niedawno przekonałam się, że tak nie jest. W moim upartym i niereformowalnym przekonaniu dziwiłam się zawsze, że skrót brzmi Wed 🙂 Jedną z przyczyn mojego błędnego przekonania może być wymowa: ‘wenzdeı

Embarrass – podwójne litery tego wyrazu zawsze mnie wyprowadzały z równowagi, nigdy nie byłam pewna czego jest ile i gdzie…

Tomorrow – całe szczęście w dzisiejszych czasach komputery pomagają pisać poprawnie! Po latach nauki angielskiego zapamiętałam w kóncu, że w tym wyrazie to ‘r’ jest podwójne, a nie ‘m’ , ale wcześniej zdarzało mi się pisać mm.

Professor – z jakiejś niejasnej dla mnie przyczyny ubzdurałam sobie, że ten wyraz powinien mieć dodatkowe ‘f’. Wiem, że wyglądałby wtedy dziwacznie, ale i tak czasem jeszcze mi się zdaje, że tak powinno być.

Calendar – może to „zły” wpływ niemieckiego na mój angielski (niem. Kalender), ale zawsze muszę się dwa razy zastanowić, zanim napiszę to słowo, a przecież jest tam ‘a’ jak w polskim kalendarzu.

Cemetery – polski wyraz cmentarz sprawił, że przez pewien czas myślałam, że w angielskim cemetery też koniecznie musi być ‘n’.

Committed – przypadek podobny do embarrass. Jestem przekonana, że jest sporo osób, które jak ja nie zawsze są pewne ile i których liter jest w tym słowie.

Definitely – dawno temu byłam święcie przekonana, że ten wyraz pisze się definately. Do tego stopnia, że wykłócałam się o to nawet z nauczycielką. Nie mam zielonego pojęcia, co mnie natchnęło i do tego stopnia utwierdziło w tym przekonaniu.

Zwykle jestem dość drobiazgowa, jeśli chodzi o pisownię, więc bardzo się staram unikać tych błędów, ale niektóre z nich nie odpuszczają i prześladują mnie jak potworki, które stale każą mi wątpić w prawidłowość tego, co właśnie napisałam… A czy Wy macie swoje „ulubione” błędy? Podzielcie się nimi w komentarzach!

Prawidłowa pisownia języka angielskiego – poćwicz z naszym quizem.

[English]

You might also like: