Plotki o Rosji

czyli jak przeżyć spotkanie z niedźwiedziem

Stara andegdota o Rosjanach głosi, że „w Rosji 40 kilometrów to nie odległość, -40 stopni to nie mróz, a 40 procent to nie alkohol”, a moja mama zawsze mówiła, że nie pójdę do szkoły dopiero wtedy, gdy wylany przez okno wrzątek zamarznie.

Dzisiejszy artykuł będzie więc dla wszystkich, którzy z jakichś powodów do Rosji jechać nie chcą lub się jej obawiają. Zdementujmy zatem plotki i pamiętajmy, że każda kultura ma coś fajnego do zaoferowania.

PL_how to survive with a bear_intext1

  1. Z Europy na Kamczatkę

Nic dziwnego, że dla Rosjanina 40 kilometrów to nie odległość, jeśli mieszka w największym według terytorium państwie na świecie. Między Obwodem Kaliningradzkim, a półwyspem Czukockim jest niemal 10.000 kilometrów, a przy tym aż 10 stref czasowych. Gdy przyjeżdzamy do Rosji, przemieszczamy się w czasie, nie tylko metaforycznie, ale też dosłownie.

PL_how to survive with a bear_intext2

 

  1. Strefa subtropikalna vs. subpolarna

-40 stopni to pikuś w porównaniu do najniższej temperatury odnotowanej w Rosji (-67,8 stopni – Ojmiakon), ale nie bójcie się, wcale nie musicie przed wyjazdem kupować futra. Rosja jest tak ogromna, że z pewnością znajdziecie miejsca, gdzie będzie całkiem ciepło. U ujścia Wołgi, gdzie napływa ciepłe powietrze z Kazachstanu, średnie temperatury latem wynoszą około +30 stopni, podobnie zresztą jak nad Morzem Czarnym.

 

 

  1. Niedźwiedzie na ulicach

Chociaż tajga zajmuje około 60% terytorium kraju to niestety muszę was rozczarować – misie polarne nie biegają wolno po ulicach. Żyją one jedynie na północnych obszarach Rosji – w tajdze, podobnie jak renifery, lisy polarne czy pantery śnieżne. Nie zapominajmy jednak, że w Rosji znajduje się też strefa subtropikalna, a u wybrzeży Morza Czarnego rosną oliwki, figi i winogrona. Nie zapomnijcie więc o olejku do opalania.

 

  1. Wódka – kochanka doskonała

O tym był już osobny artykuł i choć Rosjanie mogą „pochwalić się” niezbyt szczytnym osiągnięciem jednego z najwięcej pijących narodów na świecie, to jednak również część ich kutury. Gorąca zupa z dodatkiem wódki wmaga metabolizm i idealnie rozgrzewa, gdy na zewnątrz zamarzają nam wąsy.

 

  1. A po godzinach…PL_how to survive with a bear_intext3

Każdy słyszał o Rosyjskiej bani – inaczej saunie. W drewnianym domku, najczęściej obok jeziora znajduje się piec z rozgrzanymi kamieniami, które polewa się wodą z domieszką ziół. Po wypiciu gorącej herbaty z miodem oraz kilkunastu minutach w saunie, ciało chłoszcze się brzozowymi witkami. Po wyjściu należy wykąpać się w pobliskim jeziorze i chociaż dla wielu, a zwłaszcza obcokrajowców – to nie lada wyzwanie, warto spróbować. Odporność organizmu wzrośnie, skóra będzie gładka, a samopoczucie wyśmienite.

 

banner_pl[English]

You might also like: