Tropem reniferów

Jakie jest twoje pierwsze skojarzenie, gdy pomyślisz o Norwegii? Fjordy, trolle, Krzyk Muncha, a może nazwisko zwycięzcy legendarnego Idola, Kurt Nilsen?

Wybierz się więc wraz ze mną w daleką podróż na północ Europy. Tam, gdzie latem znika noc. Tam, gdzie renifer kroczy leniwie szosą. Tam, gdzie otaczają cię cisza i spokój. Odkryj ze mną świat, w którym przyszło mi żyć kilka dobrych miesięcy.

Na początek trochę podstawowych informacji. Samowie zamieszkują północne tereny Norwegii, Szwecji, Finlandii i Rosji. Posiadają swój własny język, język Samów, który dzieli się na około 9 dialektów. 1/3 Samów jest bilingwalna, wtedy Sami jest ich pierwszym językiem, drugim zaś norweski, szwedzki, fiński bądź rosyjski.

KOSTIUMY SAMÓW

Dość suchych faktów, a w zamian przeczytaj co nieco o samskiej modzie. Kostiumy Samów w jaskrawych kolorach kojarzą mi się poniekąd z postaciami z baśni i legend. Stroje narodowe zakładane są przeważnie na większe uroczystości, śluby, czy pogrzeby, ale możesz też spotkać ludzi tak ubranych na co dzień. Kolorystyka nawiązuje do barw na fladze.

Najbardziej charakterystyczne elementy kostiumu to na przykład męska czapka Czterech Wiatrów (čiehgahpir). Stroje różnią się w zależności od miejsca pochodzenia czy przynależności do danego klanu.

sami2 sami3
Ubiór Samów z Karasjoku

JOIK

Samowie mają również własny rodzaj śpiewu, który nazywa się Joik. Pewien Sam zdradził mi, że wykonanie pieśni wiąże się z dużym ładunkiem emocjonalnym. W pieśni oddaje się cześć przodkom, wyraża własne uczucia. Echo tradycji usłyszysz i we współczesnych i bardziej popularnych utworach. Posłuchaj piosenek Mari Boine, czy Máddji.

RENIFERY

W dzieciństwie widziane tylko w bajkach, nieodłączni towarzysze świętego Mikołaja, tutaj pojawiły się przed moimi oczami z krwi i kości, stadami. Na przykład, w Karasjoku, stolicy Samów, na 3000 mieszkańców przypada aż 60 000 reniferów! Są niesamowicie piękne, ale nie grzeszą też inteligencją. W pustawej Norwegii, gdzie przejeżdżających aut jest jak na lekarstwo, jeden mały renifer potrafi spowodować korek na szosie, bo do głowy mu nie przyjdzie, żeby zejść na pobocze. A wyprzedzić renifera też nie jest tak łatwo, ponieważ nie da się przewidzieć jego reakcji.  Mimo to, renifery są skarbem Samów. Hodowlą Samowie zajmują się od setek lat i przekazują ją sobie z pokolenia na pokolenie. Liczba posiadanych reniferów świadczy o tym, jak bogaty jest ich hodowca. Zanim zacznie się lato, wypuszcza się renifery na ich coroczną wędrówkę na wybrzeże. Hodowcy śledzą ich drogę, zakładając im specjalne chipy. Renifery potem wracają same.

Niestety, reniferów nie hoduje się na potrzeby Mikołaja, a na potrzeby życia codziennego. Renifer dostarcza mięso, skórę, poroże. Poroże wykorzystuje się między innymi do produkcji noży myśliwskich. Każdy szanujący się Sam posiada taki nóż. Ja również taki dostałam, na znak przyjaźni.

sami4
LAVVU.

Gdy na dworze robi się chłodniej, wedle bardzo starego zwyczaju, ludzie Północy zbierają się w lavvu (lávvu), namiocie, który jest symbolem ogniska domowego. W centrum namiotu rozpalają spore ognisko, by móc się ogrzać, czy usmażyć świeżego łososia. Uwielbiałam te chwile, przerywane tylko trzaskiem ognia i kilkoma słowami Samów, ludzi wesołych, ale raczej milczących. Nigdy też nie zapomnę smaku ryby i zapachu palącego się drewna, tak bardzo wiążących mnie z naturą, życiem pierwotnym,  gdy ważne jest tylko ciepło, pożywienie i obecność drugiego człowieka.

Żyjąc z Samami nauczyłam się doceniać piękno i hojność natury. Mimo że klimat, który tam panuje jest dość surowy, Samowie potrafią cieszyć się każdym promykiem słońca (możliwe że pierwszym i ostatnim tego lata). I mimo że plemię Samów standardem życia nie różni się niczym od reszty Norwegów, to szacunek do przyrody i tradycji jest w nich najsilniejszy.

A ja tylko czasami tęksnię za tym spokojem i za moimi przyjaciółmi powtarzającymi wciąż sånn har de bare (takie jest życie).

sami5 sami6

banner_pl[English]

You might also like: